• "Budowa jednego egzemplarza tego niezwykłego bombowca to wydatek sięgający 1,5 - 2,2 miliarda dolarów!"

    Jest to kompletna bzdura. 2mld dolarów to koszt całego programu podzielony przez liczbę zbudowanych maszyn (zaledwie 21). Ze względu na niezwykle krótką serię produkcyjną koszty badań i rozwoju stanowią znaczny procent w kosztach jednostkowych. Tajna baza amerykańska. Lotnisko. Schodki. Podchodzi pilot w skafandrze. Włazi na schodki. Dochodzi do końca i spada. Ociera zakrwawioną twarz, próbuje nastawić nos i mamrocze: 

    - Mam w dupie te niewidzialne bombowce... Pare lat temu pracowalem w firmach produkujacyh czesci do Raptora i CV 22 oraz NSC cutters dla US Coast Guards w Kalifornii, wsumie pracowalem okolo 20 lat dla DOD . Ceny nowych technologi oraz szczegolnie software sa bardzo wysokie, Wszystkie czesci i elementy produkcyjne wymagaja najwyzszych atestow dlatego sa uzyte najlepsze materialy. Bardzo czesto elektronika jest testowana na poligonach w roznych strefach klimatycznych , sprzet ma dzialac wszedzie dlatego tez wysoki koszt produkcji. USA ma swoje poligony w w dzungli Amazoni jak rowniec na kole podbiegunowym. Testy sa robione dla samolotow najczesciej w Chino Lake Kaliforni i Nevadzie. w zyciu f 35 nie jest tego wart. ten samolot jest wart moze polowe za ktora go sprzedaja. trzeba nie miec rozumu zeby to kupic. lepiej zainwestowac w nowe wersje starszych samolotow. o wiele tansze i mozna miec ich wiecej."..fale radarowe rozchodzą się prostoliniowo, dlatego zasięg radarów znajdujących się za Ziemi ograniczony jest kulistością naszej planety.."

    Stąd wniosek, że radar umieszczony na samolocie musi coś robić z krzywizną Ziemi. Tylko co?

    FAS podaje koszt budowy jednego egzemplarza na nieco podan 700mln USD.


    votre commentaire
  • Przedstawiam panu tłumaczenie tzw. "czeskiego błędu " za wikipedią. Cytuję : Czeski błąd – popularna, potoczna nazwa błędu przestawienia znaków, powstałego w trakcie maszynowego przepisywania tekstu (np. na maszynie do pisania lub klawiaturze komputera), a niegdyś również w trakcie prac zecerskich. Jest to konkretny rodzaj błędu polegający na przestawieniu kolejności dwóch sąsiednich znaków w tekście. Czeskie błędy zalicza się do literówek.Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie wykluczył w rozmowie z Polskim Radiem możliwości zmian w ustawie. Jak mówił, w ustawie pojawił się "czeski błąd" i dlatego trzeba będzie rozważyć jej nowelizację po tym, jak zostanie podpisana przez prezydenta. przed chwilą się dowiedziałem. Zaprzeczam, że Senat robił wszystko, żeby ustawę przepchnąć wbrew wszystkiemu. Podczas głosowania nikt jeszcze nie wiedział, że jest jakiś błąd. To przez opozycję TOTALNĄ, która poprzez naciski uliczne i zagraniczne doprowadziła do takiej sytuacji ..."Żadna tam nieścisłość, tylko nie bardzo wam wychodzi podstęp. Przecież 70% suwerena wie, że z tymi sądami chodzi, żeby skazywać za byle co opozycję i wszystkich którzy śmieją was krytykować i do tego potrzebne wam te sądy. Że niby zgodnie z prawem (waszym prawem). Mam nadzieję że suweren tym razem się nie da. Tak skłócić na kilka pokoleń Polaków to w dziejach jeszcze nie było. Za późno panie Zero,dość obłudy i kłamstw ze strony rządu dobrej zmiany.Tak długo będziemy na ulicy aż doprowadzimy Was do odpowiedzialności przed Trybunał Stanu i tam odpowiecie za wszystkie wasze przestępstwa,które popełniliście . Rozdział XVII.Kodeksu Karnego Przestępstwa przeciw Rzeczpospolitej Polskiej. Suweren nie wybaczy Wam zdradę stanu. Przecież złożyliście przysięgę na Konstytucje RP która to w ewidentny i perfidny sposób złamaliście,aby osiągnąć swój chory cel jednego człowieka Kaczyńskiego.Tylko nie spodziewaliście się jednego,że naród Polski patrzał wam na ręce.Nikt nie negował waszych wyborów wygraliście demokratycznie.Mogliście rządzić lecz nie łamiąc prawa i konstytucji RP. A nagonka na sędziów, że patologia itp. to sądzicie że uwas nie ma? Pokazujecie bez przerwy jakieś pojedyncze przypadki, które w każdej branży są. Nieładnie tak tumanić naród. Odwdzięczy się wam niedługo przy wyborach. Parciarze, nawet w takiej sytuacji spieprzyli wszystko Nie rozumiem tego. Pan prezydent, dr prawa ma podpisać ustawę wiedząc, że zawiera istotny błąd legislacyjny? Przecież to obciach na skalę międzynarodową. Kolejny dowód nieuctwa ministerka z oblanym egzaminem prokuratorskim. Dopiero co razem z kolesiem, drugim nieukiem Warchołem,na konferencji przekonywał, że tu nie może być mowy o błędzie bo jeden z tych przepisów to tylko norma komptencyjna. Mgr prawa dyktuje dr prawa jak on ma postąpić? Najpierw błąd należy zgodnie z prawem poprawić a potem

    votre commentaire
  • kilkanaście zdań z rzędu, które będą miały wewnętrzny sens, zborny początek, środek i koniec? Które będą merytorycznie poprawne, myślowo spójne i uporządkowane; przejrzyste i opierające się na maturalnie poprawnym słownictwie, a akademicko – na rudymentach myślenia? Które nie będą się składać z zawoalowanych (specjalność prostego posła z ławy) albo wprost wypowiedzianych pomówień, fałszywych świadectw katolika przeciw bliźniemu swemu, zaraz po Wszechmogącym – najbardziej umiłowanemu? Które nie będą odrzucać, potępiać, poniżać, szantażować, grozić? Mijać się z faktami, wiedzą i rozumem?Nie wiem, czy wyprowadzi, ale ktoś w tej formacji musi mieć taki właśnie zamiar. A konkretniej: powrócić pod skrzydła Rosji, która w zamian pozwoli Komitetowi Centralnemu PiS na sprawowanie w Polsce niepodzielnych rządów. Za taką tezą przemawiają zarówno poszlaki wskazujące na współpracę niektórych działaczy PiS (szczególnie jednego, wiadomo kogo) z rosyjskim wywiadem, jak i fakt, że oczywistą rzeczą jest, iż im bardziej jesteśmy odciągani od Zachodu, tym bardziej stajemy się bezbronni wobec Putina. Mimo to PiS konsekwentnie nas od Zachodu odciąga. Jedno zatem jest jasne: to, co robi PiS, to zdrada Polski. Zdrada, której nie przyćmią żadne patriotyczne deklaracje ani laurki wystawiane żołnierzom wyklętym. Osobną kwestią jest, którzy członkowie PiS-u zdradzają nasz kraj w pełni świadomie, a którzy – nieświadomie, przez zwykłą naiwność…

    Znalezione obrazy dla zapytania zjawiska społeczne

    Odpowiedz ma brzmiec „nie jest w stanie”? Dodam: i co z tego? Nie musi! Nie dotyczy to tylko prostych politykow, ale na ten przyklad facet, ktory objal stanowisko wyzsze, bo leadera poteznego kraju, a takze w jakis sposob lidera swiata nie jest w stanie zrealizowac ani jednego punktu z tych niewygorowanych wymagan i nie tylko nie czuje sie zazenowany, ale jest z tego dumny. Bajka zakonczona odkryciem „krol jest nagi” nie ma moralu na dzisiejsze czasy. I co z tego, ze jest nagi? Pochod idzie dalej.Kampania jego i jej partii nie odbiegała w zasadzie „treśćmi” od tego co  klimatyzacja Wilanów czyni obecnie. Jakieś mało istotne akcydensy nie rzutują na treść istoty.

    Zapowiadał i robi to co zapowiadał, a przynajmniej nie zbacza z kursu.

    Nikt z jego wyborców (widać to po sondażach) nie czuje się zawiedziony formą i treścią politycznej posługi PIS-u i przyjaciół.

    Co więcej, według sondaży adoratorów myśli i empirii prezesa Kaczyńskiego przybywa.

    Wniosek.

    Jest problem, ale nie nazywa się Kaczyński.

    Nie będzie Kaczyńskiego, przyjdzie inny na jego miejsce.

    Jak to się mówi w naszych stronach:

    „Pola do obsiania nie zabraknie, aby tylko miał kto siać”.

    Jak uczy historia odebranie glosu, wladzy tym co nie potrafia jest rzecza ogromnie trudna. Chociaz jednak realna.


    votre commentaire
  • Podobny cel – pokazania moherowemu światu co to nie my – miała wizyta zwykłego posła polskiego na Downing Street. Pokazanie, ze to my prowadzimy politykę zagraniczną, a nie Unia, to my się umawiamy z GB na warunki wystąpienia dotyczące nas, to nie leży w kompetencjach UE. Chociaż uzgadnianie warunków wystąpienia leży w kompetencjach Unii, ponieważ GB występuje z UE, a nie z sojuszu z Polską.

    W dodatku pojawia się tu strasznie trudny precedens dla Jarosława Ka – Donald Tusk, który będzie negocjował warunki wystąpienia z GB, ten sam DT, którego w zeznaniach dla komisji sejmowej niby sypnął były premier Belka, że wiedział o Amber Gold, a posłał syna do tej aferalnej fiemy by trzepał kasę dla rodziny.Polak potrafi. I zwykle jest z tego dumny. Pamiętam przezabawny monolog Fronczewskiego z kabaretu Pietrzaka (jeszcze zanim Pietrzakowi odbiło pisoidalnie). Całość jest dostępna na płycie CD, którą kiedyś nabyłam drogą kupna. Zaczyna się od słów: „Oni już maszerują”. Chodzi o Niemców. Maszerują na razie w miejscu. Poza tym gnębią biednych Polaków, ograniczając im sprzedaż wędlin (chodzi chyba o byłą NRD).

    Znalezione obrazy dla zapytania zjawiska społeczne

    Żeby kupić tam wędliny, trzeba pokazać… no tak, Ausweiss. Ale co to dla nas – ciągnie dalej ten monolog. Przecież mój dziadek za tego samego Niemca miał zakład drukarski i produkował lewe kennkarty aż się kurzyło. Wyprodukować dokumencik? Co to dla nas? A publiczność przy tym turla się ze śmiechu. To jest nasza duma narodowa! I jak z tym walczyć z zjednoczonej Europie, no jak?

    Komunikat, który wygłosił Jarosław klimatyzacja Warszawa  po krótkiej rozmowie z premier Teresą May, jak zwykle u Kaczyńskiego, był enigmatyczny, rozlazły, mało spójny, przekazujący do wiadomości ludowi, że ja szeregowy poseł domagałem się zachowania dobrych warunków dla polskich emigrantów w GB i domogłem się ich i pani premier powiedziała, że będą one uwzględnione w negocjacjach o wystąpieniu z Unią. Lecz to oznacza nie mniej ni więcej, że nie z Warszawą będzie uzgadniane wyjście z Unii, tylko z organami unijnymi, które są władne w sprawach warunków wystąpienia zgodnie z traktatami Lizbońskimi.

    Prezes zapewne będzie przypisywał wszelkie negocjacyjne plusy dodatnie w negocjacjach sobie, a nie organom unijnym, ponieważ on był jako pierwszy w Londynie i wszystko co trzeba wywalczył.


    votre commentaire
  • Modele w teorii ekonomii, zwłaszcza te wymyślone przez ortodoksyjnych ekonomistów, mają to do siebie, że opierają się one na nierealistycznych założeniach, na przykład modele rynku pracy zakładają brak bezrobocia albo też doskonale elastyczne płace. Twoje rozważania, oparte na tych modelach, są więc bezwartościowe i bezsensowne.

    Podobny obraz

    Przedstawione dane budzą pewne wątpliwości, zwłaszcza w przypadku Polski. Gdyby udział wynagrodzeń brutto w Polsce stanowił 47% PKB, to średnia płaca wynosiłaby co najmniej 7 tys. zł brutto tj. tyle co w Hiszpanii, a nie 4 tys. Z danych GUS wynika, że udział wynagrodzeń w PKB Polski w 2014 r. wyniósł około 27%, a nie „47%”, a w 1995 – 29% czyli przez 20 lat spadek udziału wynagrodzeń brutto w PKB wyniósł jakieś 2-3 punkty procentowe, a nie „10,8”.

    W „Roczniku Statystycznym 2015” GUS podaje nominalny wskaźnik PKB i wynagrodzeń ogółem oraz dane w mld zł za 2014 r. Na podstawie tych informacji możemy oszacować dane w zł i obliczyć udział wynagrodzeń w PKB.

    Wynagrodzenia brutto i PKB w mld zł oraz udział wynagrodzeń w PKB w %

    ………… Płace …… PKB …. Płace w PKB

    1995 … 101,7 ….. 346,5 ….. 29,4%

    2000 … 224,4 ….. 750,7 ….. 29,9%

    2005 … 259,7 ….. 984,9 ….. 26,4%

    2010 … 396,2 … 1445,1 ….. 27,4%

    2014 … 458,3 … 1719,1 ….. 26,7%

    GUS, która oblicza PKB Polski, najwyraźniej nie widzi spadku udziału płac w PKB.

    W latach 1996-2014 skumulowana inflacja CPI w Polsce wyniosła 160%, a inflacja w gospodarce tzw. deflator PKB – 141%. W zależności od tego, przez który wskaźnik inflacji podzielimy nominalny wzrost PKB i wynagrodzeń otrzymamy znacznie różniące się od siebie wyniki. Stąd kolejna wątpliwość porównywania realnych płac w USA ze wskaźnikiem realnej produktywności, które korygowano za pomocą zupełnie innych wskaźników cen. Kolejna wątpliwość, to porównanie mediany płac w USA do średniej produktywności. Bardziej obiektywne byłoby chyba porównanie nominalnej średniej produktywności do nominalnej średniej płacy?

    Poza tym, to niskie płace w kapitalizmie wynikają głównie z tego, że kapitalizm jest systemem, w którym interesy pojedynczych kapitalistów są sprzeczne z interesami kapitalistów jako klasy społecznej, a więc to, co wydaje się być dobre dla pojedynczego kapitalisty (na przykład wysokie bezrobocie i niskie płace) jest niekorzystne dla kapitalistów jako klasy społecznej, jako że wysokie bezrobocie i związane z nim niskie płace ograniczają popyt a tym samym ograniczają też i zyski kapitalistów i prowadzą do kolejnych kryzysów nadprodukcji, a tym samym do bankructwa wielu kapitalistów. Dotychczas interwencjonizm państwowy umożliwiał kapitalistom na wyjście z kolejnych kryzysów, ale to jest przecież tylko rozwiązanie tymczasowe i prowizoryczne, jako że interwencjonizm nie usuwa przecież przyczyn kryzysów kapitalizmu, a tylko łagodzi ich objawy. Uważam, że przyczyny pogrążania się współczesnego kapitalizmu w czarną dziurę globalnej gospodarki światowej jeszcze przez długi czas nie będą docierały do wiadomości neoliberałów. Nie będą oni jeszcze przez jakiś czas przyjmowali do wiadomości, że praca to też towar, który był, jest i będzie własnością proletariuszy, prekariuszy i innych praco – i usługodawców. Nie chcą oni pogodzić się z myślą Karola Marksa o walce klasowej między pracą i kapitałem.


    votre commentaire