• precedens

    Podobny cel – pokazania moherowemu światu co to nie my – miała wizyta zwykłego posła polskiego na Downing Street. Pokazanie, ze to my prowadzimy politykę zagraniczną, a nie Unia, to my się umawiamy z GB na warunki wystąpienia dotyczące nas, to nie leży w kompetencjach UE. Chociaż uzgadnianie warunków wystąpienia leży w kompetencjach Unii, ponieważ GB występuje z UE, a nie z sojuszu z Polską.

    W dodatku pojawia się tu strasznie trudny precedens dla Jarosława Ka – Donald Tusk, który będzie negocjował warunki wystąpienia z GB, ten sam DT, którego w zeznaniach dla komisji sejmowej niby sypnął były premier Belka, że wiedział o Amber Gold, a posłał syna do tej aferalnej fiemy by trzepał kasę dla rodziny.Polak potrafi. I zwykle jest z tego dumny. Pamiętam przezabawny monolog Fronczewskiego z kabaretu Pietrzaka (jeszcze zanim Pietrzakowi odbiło pisoidalnie). Całość jest dostępna na płycie CD, którą kiedyś nabyłam drogą kupna. Zaczyna się od słów: „Oni już maszerują”. Chodzi o Niemców. Maszerują na razie w miejscu. Poza tym gnębią biednych Polaków, ograniczając im sprzedaż wędlin (chodzi chyba o byłą NRD).

    Znalezione obrazy dla zapytania zjawiska społeczne

    Żeby kupić tam wędliny, trzeba pokazać… no tak, Ausweiss. Ale co to dla nas – ciągnie dalej ten monolog. Przecież mój dziadek za tego samego Niemca miał zakład drukarski i produkował lewe kennkarty aż się kurzyło. Wyprodukować dokumencik? Co to dla nas? A publiczność przy tym turla się ze śmiechu. To jest nasza duma narodowa! I jak z tym walczyć z zjednoczonej Europie, no jak?

    Komunikat, który wygłosił Jarosław klimatyzacja Warszawa  po krótkiej rozmowie z premier Teresą May, jak zwykle u Kaczyńskiego, był enigmatyczny, rozlazły, mało spójny, przekazujący do wiadomości ludowi, że ja szeregowy poseł domagałem się zachowania dobrych warunków dla polskich emigrantów w GB i domogłem się ich i pani premier powiedziała, że będą one uwzględnione w negocjacjach o wystąpieniu z Unią. Lecz to oznacza nie mniej ni więcej, że nie z Warszawą będzie uzgadniane wyjście z Unii, tylko z organami unijnymi, które są władne w sprawach warunków wystąpienia zgodnie z traktatami Lizbońskimi.

    Prezes zapewne będzie przypisywał wszelkie negocjacyjne plusy dodatnie w negocjacjach sobie, a nie organom unijnym, ponieważ on był jako pierwszy w Londynie i wszystko co trzeba wywalczył.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :