• Wszystko jest bardzo rozchwiane i żeby to uspokoić trzeba przemyśleń a nie nerwowych pyskówek do gospodarza blogu. Po pierwsze media zapomniały , że politykę powinni komentować specjaliści a nie politycy którzy ją tworzą. Po drugie do programów należy zapraszać za coś np ktoś coś bardzo porządnego zrobił lub czegoś dokonał a nie oszołomów którzy się tylko zniesławiają i przekrzykują . Po trzecie polityki jest za dużo w mediach  żeby skończyć z idiotycznymi i nie mającymi żadnych podstaw porównaniami do społeczeństwa USA. Jak słyszę i czytam: ” bo w USA, albo a w USA”, to przestaję słuchać i czytać. Polacy są najbardziej podobni do Niemców, ponieważ mają mniej więcej takie same oczekiwania wobec państwa i władzy, którą wybierają. Nie znaczy to jednak, że Polacy chcą być Niemcami, a tylko tyle, że chcą mieć porządne państwo i w ogóle porządek.

    Nie przeceniałbym ważności debat wyborczych, ponieważ w przeciwieństwie do Pana, uważam, że one w jakiś sposób są właśnie bardzo podobne od tych programów rozrywkowych, w których rózni ludzie próbują robić to, czego nie potrafią. Niech mi/nam Pan powie, czy naprawdę wierzy w to, że prezydent Komorowski cokolwiek zmieni w następnej kadencji? Przecież przez ostatnie 5 lat ślizgał się po pałacowych parkietach i ocknął się na kilka tygodni przed elekcją. A czy Duda znany z tego, że większość społeczeństwa nie wie z kim ma do czynienia, nagle przedzierzgnie się w polityka, który zadba o równe prawa dla wszystkich obywateli? Nie, nic takiego nie nastąpi. 10 milionów widzów obejrzało show dwóch gości, którzy chcą robić to czego nie potrafią. Ba, nawet nie mogą, ponieważ prezydent nie ma aż takich uprawnień.

    Apeluje jednak do wszystkich rozsądnych ludzi, że zatkali nos i zagłosowali na Komorowskiego. Zbliżają się wybory parlamentarne i tutaj możemy dokonać zasadniczej zmiany. Do Komorowskiego zdążymy wrócić.

    a powinna być robiona w gabinetach itd… końca nie widać…


    votre commentaire
  • Nie sądzę, aby więcej niż 2-3 debaty mogły ludek na poważnie interesować. Tym bardziej że ostatni powód ekstazy redaktora nic sensownego nie wniósł. Naród czekał krwi, więc nie koniecznie kolejna debata będzie miała taką oglądalność. Żeby debatować często, trzeba mieć o czym. Polot naszych elit politycznych i nie tylko nie nadaje się do samoistnego przekazu. Potrzeba tłumów doradców. To kosztuje, kto zapłaci? Śmieszne jest cokolwiek porównywanie polskich metod robienia polityki do amerykańskiej. To nie ten cyrk, nie te małpy! Uczestniczyłem w licznych mniej lub bardziej mądrych konferencjach. Często z tzw. panelami dyskusyjnymi. Polegały one mniej więcej na tym ze kilku panelistów na zadany temat wygłaszało swoje kwestie. Takie mini monologi. Prawie nigdy dyskusje między panelistami, rzadko włączano słuchaczy. Po jakimś czasie pojawili się dyżurni paneliści z tytułami prof dr hab, doc. dr, ekspert. Więc najciekawszym elementem był katering.

    A ostatnie starcie BK-AD? Po pól godzinie zacząłem patrzeć fragmentami szybko odpuściłem Nihil novi rzec by się chciało!przez pryzmat oglądalności debaty jest zbyt optymistyczna. Uważam, iż masowo oglądano pojedynek kandydatów na takiej samej zasadzie, jak wymienione przez Pana programy – kto kogo. W szczególności oczekiwano, że Duda rozniesie w pył urzędującego prezydenta, a ten ośmieszy się i polegnie z kretesem, dostarczając publiczności oczekiwanej rozrywki. Oczekiwanie to, biorac pod uwagę początki kampanii, było uzasadnione. Nie spełniło się. Może druga runda będzie lepsza ?


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires