• Sejm, nic innego przez ostatnie 25 lat , tylko kupował sobie zwolenników za owoce pracy, nieprzytomnych z głupoty reszty Polaków, którzy na to pozwalali, i pozwalają nadal.

    Żywimy pasożytów.

    Tak postępujemy nie tylko z organizmem państwowym, który ma nam służyć.

    To samo robimy z naszym własnym ustrojem, organizmem – niewłaściwie się odżywiając doprowadzamy do nadwyżki flory bakteryjnej, w tych gatunkach, które robią nam szkodę , doprowadzają do tego ,te pasożyty, że chorujemy, fizycznie i umysłowo – niektórzy niespodziewanie umierają, otoczenie, bliscy, nie wiedzą, często, dlaczego tak się dzieje.

    Robimy się durnowaci, to dotyczy tych na górze i na dole, w jednakowym stopniu.

    Oczywiście, nikt tego nie zauważa,bo jak może durnowaty odkryć to, że jest durnowaty. To widać na każdym kroku, wystarczy się nieco sprężyć, zdrowo pomyśleć.

    Przyznaję się bez bicia, że sam się do tego przyczyniłem, popierając to solidaruchowe historyczne partactwo. Przepraszam!.

    Masz rację – kaesjot – dla ratowania resztek dorobku ludzi z polskim językiem do porozumiewania się między sobą: potrzeba tylko trochę wolności, nie tylko gospodarczej, takiej wszelakiej, ludzkiej.

    Czy to jest jeszcze możliwe?

    Przypuszczam , że wątpię. Tak czytam wypowiedzi, bardzo mądre i „wściekłe” na wszystko co nas otacza i przyznaję rację. Od wielu lat mieszkam na wsi i widzę, jak młodzi niszczą swoje organizmy, a to alkohol, a to jakieś używki, a to jakieś świństwa zażywają lub wdychają i ogarnia mnie złość. Sam jakiś czas temu zrobiłem w tutejszym sklepie awanturę, że sprzedaje się dzieciakom szkolnym tzw. napoje energetyzujące !! Poszedłem do szkoły i kazałem dyrektorowi zrobić pogadankę o szkodliwościach takich napojów u dzieci. Niedawno widzę chłopaka chyba 3-4 klasa, który pił taki napój. Na moje pytanie, dlaczego to pije odpowiedział, że to taki super odlot a w głowie robi się burza i jasno jak by cały czas biły błyskawice !!!

    Od czasu do czasu robię badania socjologiczne i z trwogą obserwuję, że na wsiach żyjemy coraz krócej ! Tutaj ludziska mają jeszcze swoje wyroby, lecz i to nie pomaga. Jak w miastach, nie wiem, lecz widzę klepsydry z wypisanymi bardzo młodymi latami.

    Zmierzamy do zagłady przez swoją głupotę i przypodobywanie się otoczeniu. I co najgorsze, nikt nie chce się poprawić

    Znalezione obrazy dla zapytania testy psychologiczne

    Stopień degradacji intelektualnej naszych elit doszedł już do tak wielkiej ruiny,

    mówią i piszą same głupoty, a to co robią? Dotyczy to również dziennikarzy, chyba,

    bo brak mi cierpliwości, nie mogą uznać tego co piszą i mówią za dobrą robotę,

    a od kogo mam oczekiwać tej dobroci, jak nie od ludzi, którzy powinni być mistrzami w mowie i piśmie, od kogo mam się uczyć? 


    votre commentaire
  • Ja już kilka lat temu wyjechałem na stałe z Australii, obserwując, jak się tam pogarsza z roku na rok stopa życiowa, jak urzędnicy i władza stają się tam coraz bardziej aroganccy i jak ogranicza się tam z roku na rok prawa człowieka i obywatela pod pretekstem „walki z terroryzmem”. 

    Przypominam także, że do Australii przyleciałem ponad 30 lat temu z RPA w 100% legalnie, za moje własne pieniądze, że w 100% legalnie otrzymałem australijskie obywatelstwo, które jednak dziś okazuje się być drugiej kategorii. Stąd też na serio rozważam zrzeczenie się tego obywatelstwa, jako że wstyd dziś jest być obywatelem Związku Australijskiego.

    1. Zrozum, że jeśli obywatelstwo australijskie może być odebrane drogą administracyjną i że jeśli prawo tam działa wstecz, to znaczy, że Australia nie jest już państwem prawa, a tylko jeszcze jednym w swym regionie państwem stanu wyjątkowego. Wystarczy dziś tam, tak jak w Polsce za Piłsudskiego, narazić się czym władzy. A zostać przez tą władzę ukaranym drogą administracyjną: w sanacyjnej Polsce zesłaniem do obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej, a w dzisiejszej Australii odebraniem obywatelstwa. 

    2. Obywatelstwo może być bowiem odebrane tylko w drodze sądowej i tylko wtedy kiedy zostało ono wyłudzone, n.p. przez podanie nieprawdziwych danych albo zatajenie danych, które dyskwalifikują daną osobę jako kandydata na obywatela Związku Australijskiego. Sama działalność terrorystyczna nie upoważnia zaś do odebrania tego obywatelstwa, natomiast upoważnia do skazania takiej osoby przez niezależny od władzy administracyjnej sąd na karę długoletniego więzienia.

    Mam się wstydzić tego, że mam prawo do emerytury z państwa, chwilówki na raty w którym przez ponad ćwierć wieku płaciłem wysokie podatki? Uważasz, że polscy emeryci, którzy nie zgadzają się z polityką PiSu maja się dziś zrzec swoich emerytur? 

    Powtarzam raz jeszcze: obywatelstwo nie ma nic wspólnego z uprawnieniami emerytalnymi. To, że nie zgadzam się z dyskryminacją mnie i innych legalnych imigrantów przez obecne władze Australii nie oznacza, że ja powinienem zrezygnować z przysługujących mi z tego państwa świadczeń. Czy ty też zrezygnujesz ze swojej emerytury, jeśli nie będziesz się zgadać z Polityką konkretnego rządu Rzeczypospolitej? 


    votre commentaire
  • Były prezydent odpowiedział: – To jest rzecz dosyć śmieszna. Jeżeli zniknęły jakieś obrazy, to trzeba je znaleźć lub też zawiadomić prokuraturę i kogoś ścigać.

    Była to odpowiedź trochę w stylu “Śniegi same spłyną Wisłą do morza”, ale nie czepiajmy się o szczegóły.

    – Robienie z tego sprawy politycznej wydaje mi się po prostu politycznie motywowane – kontynuował były prezydent, moim zdaniem słusznie, bo pospolitej kradzieży żadną miarą nie można uznać za sprawą polityczną. Zresztą najprawdopodobniej była to zwykła pożyczka i tylko później jakoś tak wyszło, że ktoś przez pomyłkę, najzwyklejszą pomyłkę, jaka może przytrafić się każdemu, zaniósł obraz na aukcję.

    O dalszym ciągu wypowiedzi byłego prezydenta nie wiem, co sądzić – czy była to delikatność, dyskretna wskazówka, czy po prostu pomyłka freudowska:

    – Gdy obejmowałem Pałac Prezydencki, do głowy mi nie przyszło, aby sprawdzać, co zostało po prezydencie Kwaśniewskim, gdyż wydawało mi się oczywiste, że obowiązuje pewna elegancja. Jakieś kolejne Kiejkuty zapewne gdzieś funkcjonują, tak samo jak stacje wywiadu elektronicznego, czy radarowa penetracja Rosji.

    Bazy NATO z klasycznym sprzętem, to raczej kwiatek do kożucha.

    TEN PRZECIWNIK dysponuje bronią atomową, więc siły konwencjonalne będą używane jedynie na trzeciorzędnych kierunkach działań.

    Ten aspekt jest pomijany w dywagacjach, tak samo jak dysproporcja w nakładach na zbrojenia.

    NATO wydaje ponad bilion zielonych rocznie, na różne komponenty.

    Rosja 80 miliardów, Chiny 120.

    Przy takiej dysproporcji środków, trudno mówić o jakimś konwencjonalnym konflikcie.

    Pięć lat prezydentury Lecha Kaczyńskiego wyparowało z tej wypowiedzi jak pięć lat drugiej kadencji Bronisława Komorowskiego. To by wskazywało albo na delikatność (były prezydent nie chciał mieszać w brzydką sprawę zmarłego), albo na freudowską pomyłkę (były prezydent wyparł z pamięci osobę zmarłego do tego stopnia, że kompletnie zapomniał, iż objął po nim prezydenturę). Na placu boju pozostał Kwaśniewski. I tu być może tkwi wspomniana dyskretna wskazówka: Kaczyński na pewno nie miał z tym nic wspólnego (znowu element freudyzmu?), ale Kwaśniewski… No, nie będę już tego wątku rozwijał, ani przypominał o butach w rozmiarze europejskim, w każdym razie w dalszym ciągu nie jest to sprawa polityczna.


    votre commentaire
  • Kilkakrotnie pisałem już o przerzucaniu na przedsiębiorców części kosztów pro elektoralno – rodzinnej polityki. Chodzi o kumulacje urlopowe. Mechanizm wygląda tak: znaczna ilość ciąż odbywa się obecnie na zwolnieniach lekarskich, za pierwszy miesiąc takiego zwolnienia płaci przedsiębiorca, po porodzie młoda mama bierze roczny urlop macierzyński, który wchodzi najczęściej na kolejny rok kalendarzowy. Prawo mówi, że przedsiębiorca nie może odmówić bezpośrednio po macierzyńskim urlopu młodej mamie w całości jej przysługującego. Pracodawca dostaje wiec podanie o płatny urlop z trzech lat (urlop za ciażę na zwolnieniu+urlop za urlop macierzyński + należny urlop za zaczęty rok pracy). Podejrzewam, że taka kumulacja może położyć mała firmę. Zeby jeszcze bardziej pro rodzinnie było, młoda mama, bierze nastepnie w małych porcjach (np po 3 miesiace) urlop wychowawczy i intensywnie próbuje zajść w kolejną ciażę. Jeśli to się uda, cykl oczywiście się powtarza. W przypadku planowanej dwójki pracodawca płaci za 2miesiace chorobowego + 6miesiecy płatnego urlopu, razem 8 miesięcy (“alimentow”pracodawcy), a w przypadku planowanej trójki można potencjalnie nie widzieć 6 lat pracownika i zafundować mu łącznie 12 miesięcy wolnego płatnych z kieszeni pracodawcy. Po uprzytomnieniu sobie jak to działa, zastanawiam się, czy młode kobiety mają na rynku pracy jeszcze czego szukac? Czy znajdą się pracodawcy o tak filantropijnym nastawieniu? Niech żyje przemyślana polityka prorodzinna!Wychowanie, wykształcenie i zapewnienie odpowiednich warunków do życia ( gospodarki zdolnej do samodzielnego, pełnego zaspokojenia potrzeb całego społeczeństwa ) dzieci czyli kolejnego pokolenia to jedyna, pewna i realna inwestycja na zabezpieczenie sobie starości.

    Aby nie było wątpliwości mam na myśli społeczeństwo jako całość a nie pojedynczych ludzi bo zaraz odezwą się głosy – a co maja robić ci, którzy dzieci mieć nie mogą?.

    Istotne jest to, jaka cześć ludzi w wieku aktywności zawodowej pracuje a jeszcze ważniejsze jest, cym się ci pracujący zajmują. Urzędnicy, telemarketerzy, handlowcy , asystenci prawni, doradcy podatkowi itp. żadnej użytecznej wartości nie wytwarzają – wręcz przeciwnie są źródłem dodatkowych kosztów podnoszących cenę produktu, zmuszających ludzi do dodatkowych, całkowicie jałowych czynności.

    Wszyscy starają się “zapakować na wóz” a mało kto dba o stan wozu i kondycję chabety, która ten wóz ciągnie !

    Jak będzie dużo sprawnych wozów a u dyszli wypasione rumaki to jazda będzie szybka i wygodna a i rumaki nie za bardzo się zmęczą , bo obciążenie wozów nie będzie duże.

    Proszę się zdecydować, czego Pan chce: państwa opiekuńczego, z zasiłkami, w tym chorobowymi i macierzyńskimi, a więc też i z wysokimi podatkami, niezbędnymi do ich finansowania, czy też sprawnego funkcjonowania kapitalizmu rynkowego, wspierającego tymi niskimi podatkami rozwój prywatnej inicjatywy? Jednego z drugim nie da się bowiem pogodzić: albo mamy wysokie podatki i państwo opiekuńcze, faworyzujące ludzi pracy albo też niskie podatki, które faworyzują przedsiębiorców, czyli mówiąc bez ogródek, właścicieli chwilówki na raty kapitału. Tertium non datur.

    Poza tym, to co jest za przedsiębiorca, który oczekuje pomocy od państwa?

    Skandalem jest zaś to, że są dziś w Polsce nieubezpieczeni od choroby obywatele. 


    votre commentaire
  • Juncker nie ma racji gdy po raz kolejny powtarza, że jakiekolwiek różnicowanie tzw. uchodźców ze względu na religię jest niedopuszczalne bo Europa ma złe doświadczenia z różnym traktowaniem różnych religii. Inspirowani wyznawaną przez siebie religią młodzi wyznawcy Islamu z Europy wyjeżdżają na Bliski Wschód, żeby dołączyć się do zbrodniczego ISIS i zabijać niewiernych, a w tym czasie pan Juncker twierdzi, że Europejczycy mają nie zwracać uwagi na to czy do Europy przyjeżdżają muzułmanie, czy szintoiści? Jeśli stan Unii i stanowisko jej władz wskazuje, że Unia polega OBECNIE na odejściu od “trzymania się ustaleń i procedur”, co ma obrazować jej …“koordynację i solidarność”, to znaczy że żadnej Unii już nie ma, staje się własną farsą i zaprzeczeniem swej idei i tożsamości.

    OBECNIE bowiem, to znaczy że Unia wypiera się swej tożsamości i fundamentalnych ram cywilizacyjnych (prawo i traktaty) pod wpływem kilkudziesięciu tysięcy…nieuzbrojonych osób postronnych.

    Właśnie i JEDYNIE ze względu na ich nieuzbrojenie i liczebność, no i OBECNOŚĆ – u granic Unii.

    Żadne bowiem krzywdy, tragedie i masowe pogromy, ani w przeszłości ani w oddaleniu od granic Unii, nie skłaniały jej do wyrzeczenia się własnych procedur, wartości czy uregulowań założycielskich. Ani nawet do gotowości aktywnego zapraszania uchodźców w imię np. odpowiedzialności Europejczyków za nieszczęścia całego świata.

    Trafnie zauważoną Trafność Junkera można porównać do odgłosu gwoździa przybijanego do wieka trumny Unii.

    Do tej pory Polska pokazała w tej kwestii raczej bardzo wstydliwe oblicze. W porównaniu z niemieckimi politakami i społeczeństwem wystawiamy sobie nie najlepsze świadectwo chwilówki ratalne.

    Polska jako kraj, z którego wyemigrowało kilka milionów “uchodźców ekonomicznych” absolutnie nie zdał egzaminu człowieczeństwa, chlubiąc się jednocześnie swoim katolicyzmem. Czy przyjęcie zalecenia Junckersa rozwiąże problem ? Oczywiście, że nie. Problem narośnie, bowiem, gdy tych kilkaset tysięcy nieszczęśników zostanie w Europie, za nimi pójdą inni, być może liczeni w milionach. Co wówczas ?


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires